Bezpłatny kalkulator

Leczenie nakładkami
wygląda lepiej, niż jest.

Cena bywa najwyższa w cenniku, ale opłata systemowa zabiera połowę, a leczenie ciągnie się przez kilkanaście wizyt. Policz, ile zostaje w gabinecie i ile to daje na godzinę pracy.

Cena dla pacjenta
Koszty leczenia
Lekarz
%
Czas i dodatkowe etapy
min
szt.
min
%
Stawki gabinetu
zł/h
%
Zostaje w gabinecie

Na godzinę pracy
Po koszcie utrzymania

Co zabiera najwięcej

Policz całe leczenie

Audyt liczy wszystkie przypadki jednocześnie.

Dlaczego alignery liczy się inaczej niż każdy inny zabieg

Leczenie nakładkami ma trzy cechy, których nie ma korona ani wypełnienie, i każda z nich psuje intuicję właściciela gabinetu.

1. Największy koszt płacisz z góry, jednemu dostawcy

Opłata systemowa za cały przypadek potrafi zabrać 40–50% ceny. To zmienia wszystko w rozliczeniu z lekarzem: jeśli jego procent liczy się od pełnej ceny, a nie po odjęciu tej opłaty, gabinet dopłaca do własnej sprzedaży. Przy leczeniu za 15 500 zł i stawce 30% różnica między liczeniem „od ceny" a „po opłacie systemowej" to około 2 000 zł na jednym pacjencie.

2. Fotel zajmujesz w kawałkach, przez rok

Jedna wizyta wstępna i kilkanaście krótkich kontrol. Każda z nich to blok w grafiku, sterylizacja i czas asystentki — a przychód był już zaksięgowany na początku. Dlatego liczymy sumę wszystkich minut, nie czas pierwszej wizyty. Paradoksalnie wypada to często dobrze: dwadzieścia minut kontroli jest tanie, więc zarobek na godzinę bywa najwyższy w całym cenniku.

3. Dodatkowe etapy są regułą, nie wyjątkiem

U części pacjentów zęby nie dochodzą tam, gdzie założył plan, i trzeba dosłać kolejny zestaw nakładek. Ten koszt zdarza się z pewnym prawdopodobieństwem, więc nie wolno go ani pomijać, ani liczyć jak pewny. Wstawiamy go jako zapas: prawdopodobieństwo pomnożone przez koszt. Przy 15% i 1 800 zł to 270 zł na każdy przypadek — także ten, który poszedł bez problemu.

Wzór

należność = cena − rabat
zapas na dodatkowe etapy = szansa × koszt kolejnego zestawu
lekarz = wybrana podstawa × procent
minuty = pierwsza wizyta + liczba kontrol × czas kontroli

zostaje = należność − opłata systemowa − setup − materiały − lekarz − asystentka − terminal − zapas
na godzinę = zostaje ÷ (minuty ÷ 60)

Co z tego wynika w praktyce

Alignery zwykle nie są problemem rentowności — są problemem umowy. Sam zabieg potrafi dawać najlepszy zarobek na godzinę w gabinecie, pod warunkiem że procent lekarza nie jest liczony od kwoty, z której połowa i tak od razu wychodzi do producenta nakładek.