Przejdź do treści
  1. Strona główna
  2. Poradniki
  3. Koszt godziny fotela
Poradnik · Mam gabinet

Koszt godziny fotela liczony po godzinach, które naprawdę pracują

To najważniejsza liczba w finansach gabinetu i najczęściej liczona źle. Ten sam gabinet ma 110 zł albo 157 zł kosztu godziny fotela — zależnie od tego, przez co dzieli koszty.

Aktualizacja: 11 min czytania

Spis treści
  1. Co to jest koszt godziny fotela
  2. Wzór
  3. Przykład na liczbach
  4. Dlaczego obłożenie zmienia wszystko
  5. Ile kosztuje pusta godzina
  6. Trzy decyzje, które zmieniają się, gdy znasz tę liczbę
  7. Najczęstsze błędy
  8. Jak liczyć to regularnie, bez arkusza
W skrócie

Koszt godziny fotela to wszystkie koszty stałe gabinetu podzielone przez godziny, w których fotel faktycznie pracuje — nie przez godziny otwarcia. W gabinecie z dwoma fotelami, 38 000 zł kosztów miesięcznie i obłożeniem 70% godzina kosztuje 156,71 zł. Ten sam rachunek liczony po godzinach otwarcia daje 109,70 zł, czyli zaniża koszt o 30%.

Co to jest koszt godziny fotela

To kwota, którą gabinet musi zarobić w każdej godzinie pracy fotela tylko po to, żeby pokryć czynsz, pensje rejestracji i administracji, leasing, media, oprogramowanie, księgowość i marketing — zanim zostanie z niej cokolwiek dla właściciela.

Nie zawiera kosztów, które zmieniają się z każdym zabiegiem: laboratorium, materiałów zużytych na pacjenta, prowizji lekarza i asysty przy zabiegu. Te liczy się osobno, przy każdym zabiegu. Dzięki temu rozdziałowi widać dwie różne rzeczy: czy gabinet jako całość jest dobrze zorganizowany (koszt godziny) i czy konkretny zabieg jest dobrze wyceniony (marża zabiegu po kosztach bezpośrednich).

W poradnikach DentMargin „koszt godziny fotela” zawsze oznacza koszty stałe. Laboratorium, materiały, prowizja i asysta przy zabiegu są bezpośrednimi kosztami zabiegu i nie wchodzą do tej stawki. Liczenie ich w obu miejscach naraz to najczęstsza przyczyna zawyżonych cenników.

Gdzie liczyć asystę — jedna zasada

Kalkulatory DentMargin liczą asystę przy zabiegu: kalkulator marży ma osobne pole „Asystentka — koszt pracodawcy”, a koszt godziny fotela jej nie zawiera. Jeśli w Twoim gabinecie asysta ma stałą pensję niezależną od liczby pacjentów i wolisz ująć ją w kosztach stałych, możesz — ale wtedy w rachunku zabiegu wpisz w polu asysty 0 zł. Każdą pozycję liczymy raz: albo w stawce godziny, albo w zabiegu, nigdy w obu miejscach.

Wzór

Koszt godziny fotela = koszty stałe w miesiącu ÷ godziny, w których fotel pracował z pacjentem

Godziny pracy fotela = godziny otwarcia w tygodniu × 4,33 tygodnia × obłożenie

Obłożenie to odsetek godzin otwarcia, w których na fotelu siedzi pacjent. Puste okienka, nieodwołane wizyty, przerwy między pacjentami dłuższe niż sprzątanie stanowiska — wszystko to obniża obłożenie i podnosi koszt każdej przepracowanej godziny.

Przykład na liczbach

Gabinet z dwoma fotelami, otwarty 40 godzin w tygodniu na każdy fotel. Koszty stałe w miesiącu:

Przykład modelowy — koszty stałe gabinetu z dwoma stanowiskami, bez asysty przy zabiegach (ta jest w rachunku zabiegu). Twoje liczby wpiszesz w kalkulatorze.
PozycjaKwota miesięcznie
Czynsz i opłaty za lokal9 500 zł
Rejestracja i administracja (koszt pracodawcy)16 000 zł
Leasing sprzętu, serwis, przeglądy6 200 zł
Media, sterylizacja, materiały nieprzypisane2 800 zł
Oprogramowanie, telefon, księgowość1 900 zł
Marketing1 600 zł
Razem38 000 zł

Koszty dzielimy na dwa fotele: 19 000 zł na stanowisko. Godzin otwarcia jednego fotela w miesiącu jest 40 × 4,33 = 173,2. Przy obłożeniu 70% fotel pracuje z pacjentem 121,2 godziny.

Ten sam gabinet, cztery wyniki.
Sposób liczeniaDzielnikKoszt godziny
Przez godziny otwarcia173,2 h109,70 zł
Przez godziny pracy, obłożenie 85%147,2 h129,06 zł
Przez godziny pracy, obłożenie 70%121,2 h156,71 zł
Przez godziny pracy, obłożenie 50%86,6 h219,40 zł

Różnica między pierwszym a trzecim wierszem to 47 zł na każdej godzinie. Przy 240 przepracowanych godzinach w miesiącu (dwa fotele) to ponad 11 000 zł kosztów, których cennik liczony „po godzinach otwarcia” po prostu nie widzi.

Kalkulator kosztu godziny fotelaWpisz swoje koszty, liczbę foteli i obłożenie. Wynik od razu, bez zakładania konta.

Dlaczego obłożenie zmienia wszystko

Koszty stałe płacisz niezależnie od tego, czy fotel pracuje. Jeśli w danym miesiącu pacjentów było mniej, ta sama kwota rozkłada się na mniej godzin — i każda z nich musi zarobić więcej.

To dlatego dwa gabinety z identycznym czynszem i zespołem potrafią mieć zupełnie inną rentowność przy tych samych cenach. Ten z obłożeniem 85% ma godzinę o 90 zł tańszą niż ten z obłożeniem 50%. Przy cenniku ustawionym „jak u konkurencji” pierwszy zarabia, drugi dokłada.

W przykładach DentMargin przyjmujemy 75–85% obłożenia jako założenie modelowe dla dobrze zorganizowanego gabinetu. Ten przedział często pojawia się w materiałach firm doradczych i dostawców oprogramowania w USA, ale nie znaleźliśmy publikacji z opisaną metodą i próbą, którą moglibyśmy wskazać jako źródło — traktuj go jako punkt odniesienia do własnych pomiarów, nie normę. Sam mechanizm nie zależy od kraju: przy niskim obłożeniu problem leży częściej w grafiku niż w cenniku, więc zanim podniesiesz ceny, sprawdź, czy nie płacisz za puste godziny.

Ile kosztuje pusta godzina

Tu łatwo policzyć ten sam koszt dwa razy, więc rozdzielamy trzy różne liczby:

  1. Koszt utrzymania gotowości — koszty stałe na jedną godzinę otwarcia. W przykładzie 109,70 zł. Gabinet płaci je zawsze, czy fotel pracuje, czy stoi.
  2. Koszt godziny fotela — te same koszty rozłożone tylko na godziny przepracowane. W przykładzie 156,71 zł. Ta stawka już zawiera puste godziny: jest wyższa właśnie dlatego, że część godzin otwarcia nie pracuje. Służy do wyceny zabiegów, a nie do liczenia straty z odwołanej wizyty.
  3. Utracona marża — kwota, która zostałaby z zabiegu po laboratorium, materiałach, prowizji i asyście, gdyby wizyta się odbyła.

Odwołana wizyta nie tworzy nowego wydatku: czynsz, leasing i pensje rejestracji są takie same jak przy wizycie, która się odbyła. Realna strata to utracona marża z tego terminu, o ile nie uda się go zapełnić innym pacjentem. Każda niezapełniona godzina obniża też obłożenie, a przez to podnosi koszt godziny fotela przy następnym przeliczeniu — to ten sam koszt widziany z drugiej strony, nie dodatkowa pozycja do zsumowania.

Przykład modelowy: wizyta na 90 minut przy marży 300 zł na godzinę pracy fotela to około 450 zł marży, której gabinet nie zarobi, jeśli termin zostanie pusty. Doliczanie do tego kosztu godziny fotela (1,5 × 156,71 zł) liczyłoby koszty stałe drugi raz.

Z tego rozróżnienia wynikają bardzo praktyczne decyzje:

Trzy decyzje, które zmieniają się, gdy znasz tę liczbę

1. Cena minimalna zabiegu

Zabieg, który zajmuje fotel przez godzinę, musi po odjęciu laboratorium, materiałów i prowizji zostawić co najmniej koszt tej godziny. Jeśli zostawia mniej, każdy kolejny taki zabieg pogłębia stratę — nawet jeśli „marża procentowa” wygląda dobrze. Więcej o tym w poradniku Marża zabiegu po laboratorium.

2. Czy dołożyć fotel albo dzień pracy

Nowe stanowisko podnosi koszty stałe, ale rozkłada część z nich (czynsz, rejestrację, oprogramowanie) na więcej godzin. Jeśli obłożenie istniejących foteli jest wysokie, kolejny fotel zwykle obniża koszt godziny. Jeśli obłożenie jest niskie, kolejny fotel tylko pogłębia problem.

3. Rozmowa o prowizji lekarza

Lekarz, który pracuje szybko, zużywa mniej godzin fotela na ten sam przychód. Bez znajomości kosztu godziny trudno to docenić w umowie — i trudno zauważyć, że wolniejsza praca przy tej samej prowizji kosztuje gabinet realne pieniądze. Zobacz też: Prowizja lekarza dentysty.

Najczęstsze błędy

  1. Dzielenie przez godziny otwarcia. Zaniża koszt o tyle, ile wynosi puste miejsce w grafiku — w przykładzie o 30%.
  2. Wliczanie laboratorium i materiałów do kosztów stałych. Te koszty zależą od zabiegu; wrzucone do stawki godzinowej podwójnie obciążają zabiegi protetyczne i zaniżają koszt prostych.
  3. Pominięcie pensji właściciela. Jeśli lekarz-właściciel nie wypłaca sobie wynagrodzenia, a pracuje na fotelu, jego czas też ma koszt. Bez tego rentowność wygląda lepiej, niż jest.
  4. Liczenie raz na zawsze. Nowy leasing, podwyżka czynszu albo zmiana zespołu zmieniają stawkę. Wystarczy przeliczać ją raz na kwartał.
  5. Jedna stawka dla foteli o różnym obłożeniu. Fotel higienistki i fotel chirurgiczny mają zwykle inne obłożenie i inne koszty sprzętu. Wspólna średnia ukrywa, który z nich zarabia.

Jak liczyć to regularnie, bez arkusza

Raz policzony koszt godziny ma sens tylko wtedy, gdy nadąża za gabinetem. W panelu DentMargin koszt każdego stanowiska liczy się z kosztów i godzin pracy, a potem automatycznie wchodzi do rachunku każdego zabiegu — więc od razu widać, które pozycje cennika nie pokrywają czasu, który zajmują.

Czy do kosztu godziny fotela wliczać wynagrodzenie lekarza?

Nie, jeśli lekarz jest rozliczany prowizją od zabiegu — wtedy jego wynagrodzenie jest kosztem bezpośrednim zabiegu. Tak, jeśli dostaje stałą pensję niezależną od liczby pacjentów; wtedy jest kosztem stałym jak pensja asysty.

Jakie obłożenie fotela jest dobre?

W przykładach DentMargin przyjmujemy 75–85% godzin otwarcia jako założenie modelowe, nie jako normę z badania. Niżej każda godzina pracy niesie wyraźnie wyższy koszt stały; powyżej 90% grafik nie ma zapasu na nagłe przypadki i przedłużone wizyty. Najlepszym punktem odniesienia jest Twoje własne obłożenie mierzone co miesiąc.

Jak często przeliczać koszt godziny fotela?

Raz na kwartał i zawsze po zmianie, która przesuwa koszty stałe o więcej niż kilka procent: nowy leasing, podwyżka czynszu, zatrudnienie w rejestracji, zmiana godzin otwarcia.

Czy koszt godziny fotela higienistki jest taki sam jak lekarza?

Rzadko. Stanowisko higienistki ma zwykle tańszy sprzęt i inne obłożenie. Warto liczyć stanowiska osobno — panel DentMargin robi to dla każdego fotela z osobna.

Zobacz też