Przejdź do treści
  1. Strona główna
  2. Poradniki
  3. Próg rentowności
Poradnik · Otwieram gabinet

Próg rentowności którego dnia miesiąca gabinet zaczyna zarabiać

Próg rentowności to liczba, od której zaczyna się każdy biznesplan i każda rozmowa z bankiem. Przy 45 000 zł kosztów i dwóch fotelach gabinet wychodzi na zero przy 43% obłożenia — w 16. dniu roboczym miesiąca.

Aktualizacja: 10 min czytania

Spis treści
  1. Dlaczego liczyć w godzinach, a nie w przychodzie
  2. Wzór
  3. Przykład na liczbach
  4. Jak zmienia się próg w słabszym miesiącu
  5. Próg rentowności przy otwieraniu gabinetu
  6. Jak obniżyć próg rentowności
W skrócie

Próg rentowności gabinetu to liczba godzin pracy fotela w miesiącu, w których marża z zabiegów pokrywa wszystkie koszty stałe. Przy 45 000 zł kosztów stałych i średnio 300 zł marży na godzinę pracy próg wynosi 150 godzin miesięcznie. Dwa fotele otwarte po 40 godzin w tygodniu przekraczają go przy 43,3% obłożenia; przy obłożeniu 60% gabinet pokrywa koszty miesiąca w 16. dniu roboczym, a każdy kolejny dzień to zysk.

Dlaczego liczyć w godzinach, a nie w przychodzie

Klasyczny próg rentowności podaje się w złotych przychodu: „gabinet musi zarobić 120 000 zł miesięcznie”. Taka liczba niewiele mówi właścicielowi, bo przychód z korony i z higienizacji zostawia w gabinecie zupełnie inną część kwoty.

Godzina pracy fotela jest jednostką, którą da się zaplanować w grafiku i sprawdzić na koniec dnia. Dlatego w tym poradniku próg rentowności liczymy w godzinach — i przeliczamy go na dzień miesiąca, w którym koszty są pokryte.

Wzór

Próg rentowności (godziny) = koszty stałe w miesiącu ÷ średnia marża na godzinę pracy fotela

Obłożenie progowe = próg w godzinach ÷ godziny otwarcia wszystkich foteli w miesiącu

Dzień wyjścia na zero = próg w godzinach ÷ godziny pracy fotela na jeden dzień roboczy

Średnia marża na godzinę to kwota, która zostaje po laboratorium, materiałach, prowizji lekarza, asyście i opłacie za terminal, podzielona przez czas wszystkich zabiegów. Nie liczy się jej z jednego zabiegu, tylko z całego miksu: higienizacji, zachowawczej, protetyki, konsultacji. Jak policzyć ją dla pojedynczego zabiegu, pokazuje poradnik Marża zabiegu.

Przykład na liczbach

Gabinet z dwoma fotelami, otwarty 40 godzin w tygodniu na każdy fotel, 21 dni roboczych w miesiącu. Koszty stałe: 45 000 zł miesięcznie (czynsz, rejestracja i administracja, leasing, media, oprogramowanie, księgowość, marketing — bez asysty przy zabiegach, bo ta jest już odjęta w marży na godzinę). Średnio zostaje 300 zł na godzinę pracy fotela.

Przykład gabinetu z dwoma stanowiskami. Wynik przed podatkiem i przed wypłatą dla właściciela.
PozycjaWartość
Próg rentowności45 000 zł ÷ 300 zł = 150 h pracy w miesiącu
Godziny otwarcia dwóch foteli2 × 40 h × 4,33 = 346,4 h
Obłożenie progowe150 h ÷ 346,4 h = 43,3%
Godziny pracy przy obłożeniu 60%207,8 h, czyli 9,9 h na dzień roboczy
Wyjście na zero16. dzień roboczy miesiąca
Wynik miesiąca przy 60%62 352 zł marży − 45 000 zł = 17 352 zł
Kalkulator progu rentownościUstaw koszty, liczbę foteli i obłożenie — zobaczysz dzień wyjścia na zero i wynik miesiąca.

Jak zmienia się próg w słabszym miesiącu

Próg rentowności nie jest liczbą stałą. Przesuwa się, gdy zmienia się którakolwiek z trzech wielkości: koszty stałe, marża na godzinę albo obłożenie. Ten sam gabinet w czterech scenariuszach:

Koszty stałe 45 000 zł w każdym scenariuszu.
ScenariuszMarża na godzinęObłożenieWynik miesiąca
Plan300 zł60%17 352 zł
Więcej higienizacji, mniej protetyki250 zł60%6 960 zł
Urlopy, puste okienka300 zł50%6 960 zł
Oba naraz250 zł50%−1 700 zł

Dwa pozornie łagodne odchylenia — trochę słabszy miks zabiegów i trochę mniej pacjentów — zamieniają zysk 17 tys. zł w stratę. To nie jest scenariusz katastrofy, tylko zwykły sierpień albo styczeń. Dlatego próg rentowności warto znać nie tylko dla „średniego” miesiąca, ale też dla słabego.

Wynik w tabeli jest przed podatkiem i przed wypłatą dla właściciela, jeśli właściciel nie jest wynagradzany prowizją jak pozostali lekarze. Jeśli pracuje jako lekarz bez prowizji, jego czas pracy trzeba albo wliczyć do kosztów stałych, albo pamiętać, że „zysk” jest w rzeczywistości jego wynagrodzeniem.

Próg rentowności przy otwieraniu gabinetu

Nowy gabinet nie zaczyna od 60% obłożenia. Pierwsze miesiące to budowanie bazy pacjentów, a koszty stałe — czynsz, leasing, pensje — płyną od pierwszego dnia. Dlatego biznesplan nowego gabinetu powinien zawierać trzy rzeczy:

  1. Próg rentowności w godzinach — ile pracy trzeba sprzedać, żeby wyjść na zero.
  2. Plan dojścia do progu — realistyczne obłożenie w kolejnych miesiącach. Gabinet, który potrzebuje 43% obłożenia, a startuje od 15–20%, przez kilka miesięcy pracuje poniżej progu.
  3. Rezerwę gotówkową na ten okres — sumę miesięcznych strat do chwili przekroczenia progu, z zapasem na słabszy scenariusz. Doradcy finansowi gabinetów zalecają dla nowych praktyk rezerwę na 6–12 miesięcy kosztów, dla działających — około trzech.

Najczęstsza przyczyna kłopotów nowego gabinetu to nie brak pacjentów, tylko brak gotówki na miesiące, zanim pacjentów będzie wystarczająco wielu.

Jak obniżyć próg rentowności

Próg spada, gdy rośnie marża na godzinę albo spadają koszty stałe. W praktyce największy wpływ mają:

Jak policzyć próg rentowności gabinetu stomatologicznego?

Podziel miesięczne koszty stałe przez średnią kwotę, która zostaje z godziny pracy fotela po laboratorium, materiałach i prowizji. Wynik to liczba godzin pracy, którą gabinet musi sprzedać w miesiącu, żeby wyjść na zero.

Jakie obłożenie fotela potrzebne jest do progu rentowności?

To zależy od kosztów i cennika. W przykładzie z dwoma fotelami i 45 000 zł kosztów to 43,3% godzin otwarcia. Gabinet z niższą marżą na godzinę albo wyższymi kosztami potrzebuje wyraźnie więcej.

Ile pieniędzy potrzeba na start nowego gabinetu poza wyposażeniem?

Oprócz inwestycji w lokal i sprzęt potrzebna jest rezerwa na miesiące pracy poniżej progu rentowności. Doradcy zalecają dla nowych gabinetów zapas na 6–12 miesięcy kosztów stałych.

Czy próg rentowności liczyć przed czy po podatku?

Próg liczy się przed podatkiem dochodowym, bo podatek zależy od wyniku. Wypłatę dla właściciela, jeśli nie jest wynagradzany prowizją, warto ująć w kosztach stałych — inaczej próg wygląda na niższy, niż jest.

Zobacz też